Bajki o emocjach dla dzieci – czego mogą nauczyć historie o psach?
Radość, strach, ciekawość, ekscytacja czy niepewność pojawiają się każdego dnia – zarówno u dzieci, jak i u psów. Dlatego zwierzęcy bohaterowie dobrze sprawdzają się w bajkach o emocjach dla dzieci. Zamiast tłumaczyć, czym jest konkretne uczucie, można po prostu pokazać bohatera w sytuacji, w której sam go doświadcza.
W książeczkach „To ja, Grzanka” emocje są częścią przygody. Grzanka czegoś się boi, na coś czeka, cieszy się, poznaje nowe miejsca albo – jak to Grzanka – przez własną ciekawość pakuje się w kolejną historię. Dziecko może obserwować jej zachowanie i samo zastanowić się, co właściwie czuje bohaterka i dlaczego reaguje właśnie w taki sposób.
Bajki o emocjach nie muszą być lekcją
Nie każda bajka dla dzieci musi kończyć się wyraźnym morałem. Rozmowa o emocjach również nie musi zaczynać się od poważnego pytania: „Co teraz czujesz?”. Czasami znacznie łatwiej zacząć od bohatera książki.
„Jak myślisz, dlaczego Grzanka się przestraszyła?”, „Dlaczego tym razem nie chciała podejść?” albo „Z czego tak bardzo się ucieszyła?” – takie pytania mogą pojawić się przy okazji czytania, bez zamieniania wspólnej bajki w lekcję.
Dziecku często łatwiej rozmawiać o tym, co przydarzyło się bohaterowi, niż od razu opowiadać o sobie. A czasami podczas takiej rozmowy samo pojawia się: „Ja też kiedyś tak miałem”.
Pies też pokazuje, co czuje
Historie o psach dają jeszcze jedną możliwość – można przy okazji pokazać dzieciom, że zwierzęta również komunikują swoje emocje i potrzeby.
Pies nie powie, że się boi, jest podekscytowany albo potrzebuje spokoju. Pokazuje to swoim zachowaniem i całym ciałem. Jeden pies chętnie podejdzie do nowej osoby, drugi będzie wolał zostać z boku. Jeden bez zastanowienia sprawdzi nowy przedmiot, inny będzie potrzebował więcej czasu.
Bajki o psach dla dzieci mogą więc być prostym początkiem rozmowy o tym, że nie każdy reaguje tak samo – dotyczy to zarówno zwierząt, jak i ludzi.
Emocje w bajkach „To ja, Grzanka”
Grzanka nie jest bohaterką, która zawsze zachowuje się idealnie. Czasem czegoś nie rozumie, czegoś się obawia albo ciekawość zdecydowanie wygrywa u niej ze zdrowym rozsądkiem. I właśnie dlatego jej przygody dają miejsce na różne emocje.
W serii „To ja, Grzanka” nie są one jednak osobnym tematem doklejonym do historii. Wynikają z tego, co akurat przydarza się bohaterce. Najpierw jest przygoda, a dopiero przy okazji może pojawić się rozmowa o strachu, radości, ciekawości czy niepewności.
Najpierw dobra historia
Jeżeli po przeczytaniu książeczki dziecko zacznie zastanawiać się, co czuła Grzanka – świetnie. Jeśli zacznie pytać o zachowanie psów albo opowie o podobnej sytuacji ze swojego życia – również.
A jeśli po prostu zapyta: „A co Grzanka zrobiła później?”, to też dobrze. Bo bajki dla dzieci o emocjach nie muszą wyglądać jak poradnik. Najpierw powinny być historiami, których dzieci chcą słuchać.

